- Co prawda to prawda. Mam psa, boksera. A ty?
- Szczurka. - Uśmiechnęła się lekko.
- Oo, kiedyś miałem świnkę morską. Cały czas kwiczała. - Również się delikatnie Uśmiechnąłem.
- Można się tego domyślić. - Odwzajemniła gest.
- A więc, jak się poznaliśmy i jak wyglądały oświadczyny. Masz jakiś pomysł? Poznać się mogliśmy... Jak przyszłaś ze swoim zwierzakiem do mojego gabinetu na przykład.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz