- Jasne. Dobry pomysł - uśmiechnęłam się i wstałam od stolika. Pożegnałam się z Danielem i rozejrzałam się za Carol jednak tej nigdzie nie było. Wzruszyłam ramionami i wyszłam z kawiarni idąc spokojnym krokiem w stronę szpitala aby odwiedzić babcię. O tej godzinie w sumie i tak nie miałam nic innego do roboty.
***
Po powrocie do domu otworzyłam klatkę aby Hektor ( szczur XD) pobiegał do pokoju a sama zerknęłam na kalendarzyk. Jutro bym miała sporo czasu a jakby nie pasowało jemu to najbliższy termin za trzy dni. Westchnęłam cicho patrząc na zwierzaka, który wdrapywał się na kołdrę.
~Masz jutro czas może? Albo za trzy dni?~ wysłałam krótkiego SMS z zapytaniem.
Daniel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz