- Daniel, miło cię widzieć. A... Kto to? - Zilustrowała wzrokiem Adree.
- To moja narzeczona, Andrea. - Odparłem.
- Miło mi. - Dziewczyna podała jej dłoń, ta niechętnie odwzajemniła gest.
- Czy miło to się okaże. Nazywam się Ludmiła. - Wyjęła z torebki płyn antybakteryjny i zaczęła przemywać dłonie. - Zawsze uważałam, że to starszy ma lepszy gust. Nie spóźnijcie się. - Uśmiechnąłem się i odeszła.
Pokreciłem jedynie głową i otworzyłem dziewczynie drzwi od samochodu.
- Nie przejmuj się. Dobrze, że sama się przedstawiła, bo do teraz nie miałem pojęcia jak się nazywa. - Zażartowałem szeptem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz