- Chyba można zacząć od sukienki. Mam wrażenie, że to zajmie nam najwięcej czasu - westchnęłam.
- Czemu? Aż tak wybredna jesteś? - zaśmiał się.
- Chciałabym. Raczej co by na mnie pasowało - wzruszyłam ramionami.
- Z twoją figurą? - spytał zdziwiony Daniel.
- Raczej z karnacją... - uśmiechnęłam się. Spokojnym krokiem ruszyliśmy w stronę najbliższego sklepu, który nas interesował.
Daniel?
<teraz uciekam do mycia... nie wiem kiedy wrócę XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz