- Matki nigdy nie poznałam. Zmarła przy porodzie. Zaś ojciec... No szkoda słów. Zawsze obwiniał mnie o to i dlatego wychowała mnie babcia. Można powiedzieć, że typowa rodzinka z "Dlaczego ja?". - powiedziałam odwracając wzrok. Jakoś nie lubiłam tematu mojej rodziny. Jak tylko mówiłam im prawdę zaraz uznawali mnie za ofiarę i zaczynali współczuć. Tylko czego? Ojciec może i mnie nie trawił za to babcia z dziadkiem robili wszystko co w ich mocy aby zapewnić mi szczęśliwe dzieciństwo.
- Ciekawe określenie. Tego jeszcze nie grali. - uśmiechnął się.
- A co? Mam rozpaczać z tego powodu? Jakby było po co i na co. Niektórzy mają gorzej... A inni lepiej. Ale jak to się mawia medal ma dwie strony - odparłam upijając trochę coli i zmieniłam temat- Masz jakieś zwierzęta?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz