- Spokojnie... Ja nie policzkuję z tak błahych powodów. - uśmiechnęłam się.
- Przynajmniej w tej kwestii mogę być spokojny - stwierdził.
- No możesz. Powiesz mi więcej szczegółów czy sam ich nie masz? - spytałam.
- No szczegóły to trzeba ustalić. Przede wszystkim to jak się poznaliśmy oraz no nie wiem. Moment zaręczyn? - wzruszył ramionami. Skinęłam lekko głową i zaczęliśmy omawiać szczegóły tego wszystkiego tak aby wyglądało chociaż na prawdopodobne.
- Czyli jesteś pewna, że w to wchodzisz? - upewnił się.
- Jasne, że tak. Tylko od kiedy do kiedy by to było? - spytałam
Daniel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz