- Zachowuj się naturalnie... Chyba, że naturalnie oznacza jak pawian to lepiej nie - uśmiechnęłam się lekko.
- Miało to mnie pocieszyć czy zmartwić? - zmarszczył brwi
- Raczej rozbawić ale chyba nie wyszło - odparłam. Ruszyliśmy do kościoła a ja poczułam na sobie ciekawskie spojrzenia. Uśmiechnęłam się pod nosem idąc dalej.
- Wolisz siedzieć na widoku czy w ukryciu? - spytał.
- Um... W ukryciu. Coś nie lubię być obserwowana przez tyle osób - szepnęłam
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz