sobota, 30 marca 2019

Od Andrei c.d. Daniela

- Przyszłam z Hektorem do weterynarza... Skubaniec uciekł z klatki i ganialiśmy go po całej klinice... A, że była tam pani z kotem to myślałam, że zejdę na zawał jak te przebrzydłe kocisko zje mojego ulubieńca i musiałeś mnie uspokajać? W sumie brzmi całkiem realnie - stwierdziłam ze śmiechem.
- Taki przebiegły ten twój zwierzak? - spytał Daniel.
- Bardziej niż się wydaje. Lepiej omówmy oświadczyny... I jak długo już niby jesteśmy razem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Layout by Alessa Belikov