sobota, 30 marca 2019

Od Daniela c.d Andrei

- No w porządku. - Uśmiechnąłem się lekko.
Dokończyliśmy pizzę, później odwiozłem ją do domu i sam też wróciłem do siebie.
Dzień przed wyjazdem zaprowadziłem Baxtera do kolegi, dałem mu też zapas karmy i wszystkie jego rzeczy. Około 6 rano pakowałem już walizkę Andrei do samochodu. Podróż zajmie nam kilka godzin, nie chcemy się spóźnić, więc wyjechaliśmy dość wcześnie.
****
- Strasuje się. - Odetchnąłem kiedy wysiedliśmy z auta pod kościołem i złapałem ją za rękę.

?

<nie da się nie zauważyć xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Layout by Alessa Belikov